ABOUT

środa, 29 września 2010

Od DAILYWORKPRINTS


Lith, próbowałem tonować w Selenie od Rolleia - 50 min, przed utrwalaniem ( wcześniej próbowałem po utrwalaniu i nic ). Zdjęcia chyba trochę pociemniały a poza tym nie zmieniło sięnic, tylko toner dostał koloru kawy, chyba za słabo wypłukałem odbitki. Zostało mi jeszcze 3/4 butelki selenu ale narazie daje sobie spokój, do złożenia z odczynników mam jeszcze toner czerwony i niebieski, może dadzą lepsze rezultaty.




Ciąg dalszy walki z "milczącymi ludzmi" i po zbyt kontrastowym papierze kolejne nieudane podejście. Chciałem spróbowac trochę zmienić formułę Dr.J. i zwiększyłem o 2 gramy ilość węglanu sodu (czyli 0 1/9) i o 2 gramy hydrochinionu (czyli o 1/3). Zapomniałem po wymieszaniu proszków w 750ml destylki dolać pozostałe 250ml wody więc roztwór miałem silniejszy niż zwykle. Dostałem ładne lekkie różowawe zabarwienie ale całość zachowywała się całkowicie nieprzewidywalnie. Pierwsze poszły dwie 13x18 i było ok ale bardziej kontrastowo niż zwykle. Dwie kolejne to wspomniani "milczący ludzie", hp5 na 1600 w rodinalu i fotonbrom normalny (zazwyczaj w licie ta kombinacja wychodziła fajnie) - ekspozycja wypadła 1,4s na f11 (!) czyli standardowo prześwietlając trzy stopy dało 12s. Pierwszy raz chyba dostałem coś takiego że w miejscowo wywoływanie wogóle na nie zaszło, albo ze znacznym opóźnieniem (białe plamy) w miejscach o takim samym zaczernieniu. Pod koniec kiedy wywoływacz zrobił się prawie czarny wrzucłem jeszcze jedną kartke (ostatnie zdjęcie w poście) naświetloną o stopa mniej, czyli 6s. Efekt widać, a ja nic już nie kumam.
Ciagle wydaje mi się, że pada któryś odczynnik. Spróbuje jeszcze zrobić testy na standardzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz