ABOUT

sobota, 12 listopada 2011

poniedziałek, 7 listopada 2011

Jesień

Wrzucam parę jesiennych obrazków z Mamijki.
Jesień, jesień, jesień... niby to czas w którym zwalniamy po lecie i przygotowujemy się do zimy ale jednak u mnie wciąż dzieje się dużo. Wczoraj byliśmy w Wilnie, zdjęcia wrzucę jak odbiorę Velvię z labu. Z newsów sprzętowych dziś kupiłem długo poszukiwaną 55-kę do Mamiji oraz - (Sic!) Eosa 5D. Nie zamierzam odejść od analoga ale niedługo będzie tu od czasu do czasu bardziej digitalnie - to ze względu na kolor który analogowo jest dla nie uciążliwy. Może pownieniem zmienić tytuł bloga?:)
Od c220 gp3 pazdziernik 2011 JPG

Od c220 gp3 pazdziernik 2011 JPG

Od c220 gp3 pazdziernik 2011 JPG

Od c220 gp3 pazdziernik 2011 JPG

Od c220 gp3 pazdziernik 2011 JPG

Od c220 gp3 pazdziernik 2011 JPG

wtorek, 1 listopada 2011

Mamiya C33 vs. C220F

Odkąd mam dwa aparaty z teamu Mamiya C chodzi mi po głowie zrobienie małego porównania. Ba, nawet zrobiłem zdjęcia (sorki za jakość hp5+ pchniętego na 1600asa ale musiałem jakoś skończyć rolkę).
Także do rzeczy.
Te dwa aparaty to TLRy 6x6 z wymiennymi szkłami więc z góry pomijam temat optyki ( choć może pokrótce - 80mm f2.8, super szkło z bokehem porównywalnym do f1.4 w małym obrazku, 135mm f4.5 niezły gdy chcemy zrobić bliski portret bez zniekształceń a nie chcemy komuś wkładać obiektywu w oko i wspaniałe 55mm f4.5 na które niestety ciągle poluje - ceny obecnie wahają się ok 700 - 800 zł ale ciągle walczę)
Aparaty różnią się trochę rozmiarem - C220F jest minimalnie mniejsza ale przede wszystkim dużo lżejsza - C33 z 80mm waży prawie 2100g podczas gdy C220F tylko 1550g! Niektórzy lubią cięższe aparaty bo są stabilniejsze ale dla mnie - C33 to straszna "cegła" w torbie. Dla odmiany spacer gdziekolwiek z C220F to czysta przyjemność - nie wiem jak to się dzieje ale te 600g naprawdę robi dużą różnicę ( Wogóle zauważyłem że 2000g to dla mnie taka "granica" komfortu - cięższa torba nadaje się praktycznie tylko do wożenia w samochodzie / rowerem , przy dłuższym chodzeniu staje się uciążliwa). Z innych plusów C220F to kominek który jest w pełni zabudowany - żadne nie pożądane światło nie dostaje się podczas kadrowania do środka. Z minusów C220F - mniej "pancerny" look (chociaż z drugiej strony - jest czarna co mi bardzo się podoba), manualne naciąganie migawki i chyba największy ból - brak wskaźnika paralaksy - czyli trzeba ją korygować na oko za pomocą podziałki na miechu.
Ogólnie podsumowując - C220F to pomimo ogołocenia go z kilku funkcji idealny aparat w plener (który w stosunku jakość/cena/możliwości(wymienne szkła!) przewyższa Rolleiflexa). Gdybym częściej używał aparatu w studio pewnie wybrałbym C33 lub c330F.
Od mamiya

Od mamiya

Od mamiya

Od mamiya

Od mamiya

D.A.R.K.

Newsy z przed miesiąca .Czyli zrobiłem wielkie porządki i wreszcie zabieram się znów za ciemnię .Czyli jak chcę mieć wolny czas to go nie mam a jak już mam to siedzę gdzieś w knajpie, a jak potem już znów go niby mam to nie daję rady (- tak jak dziś - wiadomo czemu). Niedobrze. W każdym razie strasznie tęskię za litem... niestety żaden skan NIGDY nie stworzy takiego klimatu jak żółtawa odbitka z porządnie zaburzonym kontrastem. No ale już nie długo...
Od Desktop

Od lca all